Nie ma zgody na przemoc domową, kolejni agresorzy musieli wyprowadzić się z domów
Ciągłe awantury, wyzwiska, poniżanie, a do tego przemoc fizyczna, to niestety rzeczywistość, w której przez wiele miesięcy, a nawet lat tkwią ofiary przemocy domowej. Obecne przepisy w obszarze zwalczania przemocy domowej, dają policjantom możliwość szybkiego odizolowania sprawcy od ofiary poprzez wydanie nakazu natychmiastowej wyprowadzki. Tylko w weekend z domu musiało wyprowadzić się dwóch mężczyzn, którzy stosowali przemoc wobec swoich żon.
W piątek (25.09.26 r.), do komendy policji przyszła kobieta pokrzywdzona przemocą ze strony męża. Zawiadomiła że mąż znęca się nad nią psychicznie i fizycznie od ponad 3 lat. Pokazał funkcjonariuszom siniaki i opowiedziała, że maż ją szarpał, popychał, kopał, uderzał, wyganiał z mieszkania i wyzywał. Rodzinę objęto procedurą Niebieskiej Karty. Dzielnicowy wydał mieszkańcowi Sępopola nakaz natychmiastowej wyprowadzi oraz zakaz zbliżania i kontaktu z żoną.
W niedzielę (27.09.26 r.), nakaz natychmiastowej wyprowadzi wydano mieszkańcowi gm. Bartoszyce. O interwencję i pomoc policjantów poprosiła kobieta, której pijany mąż awanturował się z nią i ich synem i groził im pozbawieniem życia. Kobieta powiedziała policjantom, że jej pijany mąż popychał ją, szarpał, ciągał za włosy i wyzywał. Uciekł z mieszkania przed przyjazdem funkcjonariuszy. Policjanci wdrożyli procedurę Niebieskiej Karty i pod nieobecność mężczyzny wydali nakaz/zakaz. Mężczyzna musiał się wyprowadzić i nie może zbliżać się do żony i syna ani w żaden sposób kontaktować się z nimi. Ma też zakaz wstępu do miejsca pracy swojej żony.
Przestępstwo znęcania się nad osobą najbliższą zagrożone jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.