Aktualności

Wezwała policjantów, by powiedzieć im, że nie mają nic lepszego do roboty

Usłyszeli, że mogą sobie pojeździć za państwowe pieniądze, bo i tak nie mają nic do roboty. Policjanci zaproponowali 45-latce mandat karny, za wywołanie fałszywego alarmu. Kobieta skorzystała z prawa do odmowy przyjęcia mandatu, a więc w sądzie będzie tłumaczyć swoje zachowanie. Grozi jej do 1500 zł grzywny i nawiązka na rzecz Policji w wysokości do 1000 zł.

W środku nocy z soboty na niedzielę (28.02/01.03.26 r.), mieszkanka gminy Bisztynek zadzwoniła na nr alarmowy 112 prosząc o pomoc z uwagi na awanturę domową. Dzwoniąca była chaotyczna i nie odpowiadała na pytania. Interweniowali policjanci z patrolu, którzy usłyszeli od 45-latki, że dzwoniła w środku nocy na 112, by odwołać Niebieską Karę. Jak policjanci powiedzieli kobiecie, że w jej rodzinie nie funkcjonuje ta procedura i wytłumaczyli jej, na czym ona polega, usłyszeli od 45-latki, że w sumie to nic ją to nie obchodzi. Kobieta odnosząc się do funkcjonariuszy skwitowała, że i tak nie mają nic do roboty i mogą sobie pojeździć za państwowe pieniądze.

Kobieta odmówiła przyjęcia mandatu karego za popełnione wykroczenie wywołania fałszywego alarmu, a wiec odpowie przed sądem. Grozi jej do 1500 zł grzywny i nawiązka na rzecz Policji
w wysokości do 1000 zł.

Powrót na górę strony