Są i takie interwencje
Dzwoniący na 112 mężczyzna twierdził, że sąsiadka, której pomaga paląc jej w piecu, nie chce pozwolić mu rozpalić, a ten w trosce o jej zdrowie prosi o pomoc policjantów. Sprawa miała dotyczyć samotnej seniorki. Interweniujący policjanci ustalili zupełnie inne fakty. Interwencja była bezpodstawna. 40-latek odpowie przed sądem za wywołanie fałszywego alarmu.
W środę (11.02.26 r.), policjanci interweniowali w związku ze zgłoszeniem mężczyzny, który twierdził, że pewna seniorka nie chce dać sobie pomóc i zabroniła napalić w piecu, a z uwagi na panujące mrozy jej zdrowie może być zagrożone. Policjanci ustalili, że dzwoniącym był wnuk 93-latki. Mężczyzna mieszka u babci i na co dzień pali w piecu. Ze względu na to, że tego dnia w domu było już za ciepło, seniorka kazała mężczyźnie nie podkładać. Kobieta była mocno zaskoczona wizytą policjantów i tym, co naopowiadał jej pijany wnuk. 40-latek odmówił przyjęcia mandatu karnego za bezpodstawne wezwanie policji. Za popełnione wykroczenie odpowie, więc przed sądem. Grozi mu do 1500 zł grzywny i zwrot kosztów niepotrzebnej interwencji.