Zamiast znaleźnego, „zyskał” zarzut przestępstwa kradzieży
Mężczyzna, który zabrał leżący na ławce telefon, nie miał zamiaru go oddać. Miał taką szansę, bo właścicielka podejrzewając, że to on mógł go znaleźć, poprosiła o jego zwrot. 54-latek zaprzeczył i uciekł. Pokrzywdzona zawiadomiła policjantów. Mieszkaniec gm. Lidzbark Warmiński został zatrzymany. Miał skradziony telefon. 54-latek zamiast otrzymać znaleźne, usłyszał zarzut przestępstwa. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
W środę (27.08.25 r.), po południu policjanci interweniowali w sprawie utraconego telefonu. Pokrzywdzona kobieta, przez nieuwagę zostawiła go na ławce na Placu Konstytucji 3-go Maja, a gdy po chwili wróciła, telefonu nie było. Dzięki aplikacji w telefonie męża, znała przybliżoną lokalizację urządzenia. Wszystko wskazywał, że ma go pewien mężczyzna, którego kobieta zapytała, czy znalazł telefon. Ten zaprzeczył i uciekł. Kobieta poprosiła o pomoc policjantów. Kryminalni razem z pokrzywdzoną i jej mężem przemierzyli okolicę w poszukiwaniu mężczyzny. Kolejny patrol sprawdzał miejsca, gdzie według ustaleń mógł być poszukiwany. Po niedługim czasie mężczyzna został odnaleziony. 54-latek z gminy Lidzbark Warmiński był u znajomego w Łojdach. Tam został zatrzymany. Rzecz jasna miał przywłaszczony telefon. Jeszcze w środę usłyszał zarzut przestępstwa kradzieży. Przyznał się i wyjaśnił, że chciał go sprzedać i zarobić trochę pieniędzy. Mógł zyskać znaleźne, a tak czeka go odpowiedzialność przed sądem.
Uwaga!
Znajdując jakiś przedmiot i zabierając go musimy liczyć się z odpowiedzialnością karną za przywłaszczenie – kradzież cudzej rzeczy. Na znalazcy ciąży obowiązek oddania przedmiotu właścicielowi. W przypadku braku takiej możliwości, trzeba zgłosić się do biura rzeczy znalezionych, a w przypadku odnalezienia dokumentów, broni czy pieniędzy lub kosztowności, zawiadomić policję.