Aktualności

Z tych żarów będzie tłumaczył się w sądzie

Niestety, bezpodstawne interwencje nie są rzadkością. Mężczyzna zażartował z policjantów informując, że znalazł plantację marihuany. Miał ją wskazać, jednak nie było go w umówionym miejscu. Policjanci, w rozmowie telefonicznej ze znanym sobie zgłaszającym ustalili, że jest obecnie w Olsztynie, a plantacja jest, ale w innym miejscu. Mężczyzna śmiał się i proponował policjantom udział w prowadzonym przez niego kursie strzeleckim. Sprawa w sądzie, nie będzie żartem. Mężczyźnie grozi kara grzywny i zwrot kosztów bezpodstawnej interwencji.

W czwartek (21.03.24 r.) dzielnicowi z Posterunku Policji w Bisztynku interweniowali w jednej z gminnych miejscowości w związku z informacją o odnalezieniu plantacji marihuany. Zgłaszający miał wskazać to miejsce, jednak nie czekał w umówionym miejscu. Policjanci zadzwonili do niego i usłyszeli, że nie ma go w tej miejscowości, bo obecnie mieszka w Olsztynie. Powiedział, że plantacja jest tylko jeszcze w innym miejscu, wypowiadał się niespójnie, a do tego żartował, że może poprowadzić policjantom kurs strzelecki. Bagatelizował fakt zgłoszenia  interwencji. Dzielnicowi z Bisztynka, doskonale wiedzą, z kim rozmawiali telefonicznie, bo znają mężczyznę z wcześniejszych interwencji. Policjanci sporządzili dokumentację, która będzie podstawą do wystąpienia do sądu z wnioskiem o ukaranie mężczyzny za wywołanie fałszywego alarmu. Za to wykroczenie grozi grzywna w kwocie do 1500 zł i zwrot kosztów niepotrzebnej interwencji.

Powrót na górę strony