Aktualności

Bartoszyce: Nie miała czym wrócić do domu, więc wezwała policję

Policyjne interwencje dotyczą bardzo różnych kwestii. Funkcjonariusze wzywani są do bardzo poważnych spraw, do wypadków, kradzieży, rozbojów i wielu innych, których nie sposób wymienić. Zdarzają się też wyjazdy policjantów na bezpodstawne interwencje. Na taką interwencję wczoraj, do miejscowości w gm. Sępopol, zostali wezwani policjanci, przez 44 – latkę, która zgłosiła, że „będzie chyba zabita”. Okazało się, że kobieta chciała wrócić do domu i wpadła na pomysł, że zawiozą ją policjanci.

Wczoraj, (06.11.17r.), dyżurny bartoszyckiej policji został powiadomiony, przez WCPR, że na numer alarmowy, zadzwoniła kobieta mówiąc że „będzie chyba zabita”. Dyżurny skierował policjantów, aby sprawdzili co się stało.

Funkcjonariusze pojechali do miejscowości w gm. Sępopol i w mieszkaniu zastali 44 – letnią kobietę – mieszkankę Bartoszyc i 35 – letniego mężczyznę, do którego przyjechała w odwiedziny. Zachowanie kobiety wskazywało, że wcześniej piła alkohol. Powiedziała policjantom, że znajomy ją uderzył. 44 – latka nie miała żadnych obrażeń. 35 – latek powiedział, że przyjaciółka przyjechała do niego w odwiedziny z Bartoszyc i razem pili alkohol. W pewnej chwili miała powiedzieć, że wezwie  policję, to ją zawiozą do domu, bo nie ma jak wrócić.  35 – latek powiedział, że  nawet nie widział kiedy znajoma faktycznie zadzwoniła po służby i był wyraźnie zdziwiony przyjazdem patrolu.

W związku z bezpodstawnym wezwaniem interwencji, policjanci chcieli ukarać 44 – latkę mandatem karnym w wysokości 500 zł.,  jednak mieszkance Bartoszyc nie spodobała jego wysokość i odmówiła przyjęcia mandatu.  Teraz to sąd zdecyduje o karze dla kobiety, za to wykroczenie grozi grzywna w kwocie do 1500 zł., dodatkowo 44 – latka musi liczyć się z koniecznością zwrotu kosztów, poniesionych przez policję na realizację tej bezpodstawnej interwencji.