Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Bezledy: Trafił do aresztu, bo groził popełnieniem kolejnego przestępstwa i nie stosował się do środków zapobiegawczych

46-latek znęcał się nad rodziną. Został zatrzymany i usłyszał zarzut. Zresztą nie po raz pierwszy. Kilka miesięcy temu prokurator zastosował wobec mężczyzny środki zapobiegawcze w postaci policyjnego dozoru i nakazu opuszczenia wspólnie zajmowanego z pokrzywdzoną mieszkania. Jednak to nie skutkowało. Mężczyzna przestał stawić się w posterunku policji, nachodził bliskich oraz groził im pozbawieniem życia.

We wtorek (07.02.17r.) w godzinach wieczornych, oficer dyżurny bartoszyckiej jednostki otrzymał zgłoszenie o awanturze w jednym z domów na terenie gminy. Adres był mu doskonale znany, ponieważ policyjny patrol niejednokrotnie w przeszłości interweniował w tym domu. Na miejscu funkcjonariusze ustalili, że 46-latek, który kilka miesięcy temu musiał opuścić wspólnie zajmowane mieszkanie, przyszedł i groził swoim bliskim pozbawieniem życia, nie szczędził też epitetów pod ich adresem. Przestraszone kobiety zwróciły się o pomoc do policji.

Ponieważ najbliżsi obawiali się spełnienia gróźb, dla zapewnienia bezpieczeństwa i spokoju domowników policjanci postanowili zatrzymać sprawcę interwencji. Nie bez znaczenia był też fakt, że wobec mężczyzny toczy się postępowanie karne za znęcanie nad żoną, a nie stosuje się on do środków zapobiegawczych. Mężczyzna przestał też stawiać się na policyjnym dozorze.

Następnego dnia policjanci z Posterunku Policji w Bezledach poinformowali o całej sytuacji sąd. Na wczorajszym posiedzeniu sędzia nie miał wątpliwości, że 46-latek powinien zostać izolowany od rodziny. Zanim został doprowadzony do aresztu, policjanci zebrali materiał dowodowy na kolejne zarzuty dla mężczyzny. Tym razem za groźby karalne i znieważenie.

Teraz mężczyzna będzie musiał ponieść konsekwencje swojego zachowania.